Jak w trzech krokach osiągnąć niski poziom komórek somatycznych

Prosty przepis na niski poziom komórek somatycznych



Wysoki poziom komórek somatycznych to problem, który wielu hodowcom spędza sen z powiek. Co zrobić, aby szybko go rozwiązać?

Zapalenie wymienia oraz związany z tym podwyższony poziom somatyki w mleku to bezsprzecznie najbardziej istotna kwestia w gospodarstwach zajmujących się produkcją mleka. Jest to też z całą pewnością najdroższa choroba krów mlecznych. Szacuje się, że jeden przypadek może kosztować hodowcę nawet 1500 złotych! Wydawać by się mogło, że największym wydatkiem są leki oraz usługa weterynaryjna. Nic bardziej mylnego, to utrata wydajności generuje największe straty. Okazuje się, że każdy przypadek zapalenia wymienia obniża wydajność o około 10%. Pierwiastki, które mają komórki somatyczne na poziomie 400 tysięcy tracą w laktacji około 300 litrów, natomiast wieloródki nawet 600 litrów. W przypadku ostrych zapaleń wymienia może dojść do jeszcze poważniejszych zaburzeń. Bardzo często mamy wtedy do czynienia z utratą ćwiartki, drastycznym spadkiem wydajności, bądź śmiercią krowy.

Są też inne poważne konsekwencje. Po pierwsze, krowy pozostają w stadzie krócej ze względu na konieczność sprzedaży sztuk, które są chronicznie chore. To wpływa na konieczność wprowadzania do stada nowych sztuk, koszt jałówki czy pierwiastki waha się od 5 do nawet 8 tysięcy złotych. Ponadto mastitis ujemnie wpływa na rozród. Okazuje się, że sztuki chorujące na zapalenie wymienia trudniej zachodzą w ciążę i charakteryzują się większą ilością dni otwartych (tak określa się dni, kiedy krowa mogłaby być cielna, a nie jest z różnych powodów). Koszt jednego dnia otwartego to około 25-30 złotych.

Jak rozwiązać problem zapaleń wymienia w stadzie


Ze względu na to, że za występowanie mastitis odpowiedzialnych jest wiele różnych drobnoustrojów, trudno jest znaleźć przepis, który idealnie pasowałby do wszystkich gospodarstw. Są jednak pewne podstawowe zasady, które sprawiają, że problem zapaleń wymienia można zminimalizować.


Krok pierwszy


Czysto, sucho i wygodnie

Nie da się przecenić wpływu środowiska, w którym przebywają krowy na ilość problemów z mastitis. Wygodne i czyste legowiska są sprawą absolutnie kluczową! Im mniej bakterii znajduje się na skórze wymienia, nóg i boków zwierzęcia, tym mniejsza jest szansa na to, że wnikną one do wymienia i spowodują chorobę.

W tabeli widoczne są stopnie zabrudzenia krów. Jak pokazują badania, zwierzęta brudne, oznaczone jako 3 i 4 mają 1,5 raza większe ryzyko zachorowania na zapalenie wymienia. Bardzo ważne jest aby regularnie, przy każdym wyjściu krów na halę udojową, a w oborach uwiązowych dwa razy dziennie, czyścić legowiska. Pomocna może się także okazać sucha dezynfekcja z użyciem komercyjnych środków (drogie) lub zastosowanie węglanu wapnia (kreda). W ilości 200-300 g/legowisko. Najważniejsze aby wykonywać tę czynność regularnie, co dwa, trzy dni. Stosowanie dezynfekcji raz w miesiącu mija się z celem.

Bardzo ważne jest także utrzymywanie w czystości miejsc, gdzie przebywają krowy zasuszone oraz jałówki cielne. Okazuje się, że większość zapaleń wymienia występujących do 90.dnia laktacji ma swój początek w okresie zasuszenia.

 

Zapalenie wymienia nie musi wystąpić zaraz po porodzie, chociaż bardzo często się tak dzieje. Bakterie mogą zakazić wymię i przebywać w nim, kiedy dochodzi do spadku odporności, namnażają się i mamy do czynienia z klinicznym obrazem zapalenia wymienia. Do największej ilości zakażeń dochodzi bezpośrednio po zasuszeniu i tuż przed porodem.

 


Krok drugi


Łagodne i szybkie dojenie czystych strzyków

 

Sprzęt udojowy może się w różnym stopniu przyczyniać do występowania problemów z zapaleniami wymienia. Musimy pamiętać, że guma udojowa jest miejscem styku delikatnych tkanek wymienia z maszyną o potężnej sile. Często pojawiają się pytania, jaki rodzaj gum strzykowych jest najlepszy. Trudno jest na nie odpowiedzieć jednoznacznie. Dużo ważniejsze, moim zdaniem, jest prawidłowe dopasowanie i regularna wymiana.

Stada stają się coraz „młodsze”, przeważają w nich pierwiastki oraz krowy w drugiej laktacji. Selekcja od długiego czasu dąży w kierunku skracania strzyków. Natomiast przy doborze gum strzykowych dla stada zwykle nie kierujemy się oceną czy pomiarem, ale wybieramy tzw standardowy rozmiar. Sprawia to, że w stadach o dużym udziale pierwiastek gumy strzykowe są zbyt duże. W konsekwencji można zaobserwować dużą liczbę opuchniętych po doju strzyków, obrączki czy nawet zasinienia i podbiegnięcia krwawe na strzykach. Zwierzęta są nerwowe, kopią, wymagają poskramiania i podawania oksytocyny w celu pobudzenia wydzielania mleka.

Jak często powinno się wymieniać gumy strzykowe?

Trwałość zwykłych, czarnych gum, to 2500 cykli, silikonowe są bardziej trwałe-5000. Wszystko zależy od tego ile jest zwierząt, ile razy doimy i ile stanowisk posiada hala udojowa. Dla stada 100 krów, dojonych dwa razy dziennie w hali 2×6 i stosującego czarne gumy, będzie to 150 dni.

Stabilny układ podciśnienia i sprawnie działające pulsatory

Odpowiedni poziom podciśnienia dojącego jest bardzo ważny dla zdrowia wymienia. Zbyt agresywne ustawienia przyczyniają się do wynicowania zwieracza strzyku i powstania hyperkeratozy.

Jeżeli w stadzie więcej niż 5% krów ma zmiany podobne do widocznych na zdjęciu, możemy uznać, że występuje poważny problem z ustawieniami podciśnienia. Co jeszcze może być przyczyną tak znacznego uszkodzenia zakończeń strzyków ?

Pustodój

To bardzo powszechnie występujący problem w naszych stadach. Z czego wynika? Najczęściej z mylnego przeświadczenia hodowców, że krowę należy wydoić do samego końca. Stąd powszechne jest dojenie w trybie ręcznym i „dociąganie” aparatów udojowych. W prawidłowo wydojonym wymieniu powinno zostać około 250-300 ml mleka. Uporczywe dojenie „do zera” jest stratą czasu i ma bardzo negatywny wpływ na zdrowie wymienia.

Higiena przed dojem

Z całą pewnością znakomita większość hodowców stosuje dipping po doju, natomiast wciąż jeszcze niewielu z nich stosuje środki do mycia i dezynfekcji strzyków przed dojem. Jest to bardzo ważne, szczególnie w obiektach, gdzie głównym problemem są bakterie środowiskowe. Jaki środek będzie najlepszy? Taki, który potrzebuje krótkiego czasu kontaktu ze strzykiem (ok 30 sekund), ma działanie bakteriobójcze i jest wydajny. Chlor, jod oraz nadtlenek wodoru mają najsilniejsze działanie bakteriobójcze.

Do wycierania powinniśmy używać jednorazowych ręczników papierowych lub tkaninowy ręczników, pod warunkiem, że są po każdym doju prane i zachowujemy zasadę jedna krowa-jedna ścierka.


Krok trzeci


Dbajmy o odporność krów

Prawidłowe żywienie, uzupełnianie witamin oraz mikroelementów biorących udział w tworzeniu odpowiedzi immunologicznej, zapewnienie odpowiednich warunków środowiskowych sprawiają, że wpływ stresorów jest minimalizowany, a poziom zdrowotny stada utrzymuje się na stabilnym poziomie.

Jest to szczególnie istotne w okresie okołoporodowym, kiedy krowy mleczne mogą cierpieć na niedobór wapnia, czy energii (gorączka mleczna, ketoza). Szczególnie groźne są formy podkliniczne tych schorzeń, nie dają wyraźnych objawów, ale bardzo negatywnie wpływają na poziom odporności krów.

Doskonałym rozwiązaniem jest wprowadzenie szczepień skierowanych przeciwko bakteriom odpowiedzialnym za zapalenia wymienia w danym stadzie. Aby to zrobić prawidłowo konieczne są badania diagnostyczne i wprowadzenie schematu, który będzie odpowiedzią na problemy w danym stadzie. To jednak na zupełnie oddzielny wpis ponieważ temat jest bardzo obszerny.

Podsumowanie


Trzy najważniejsze kroki do braku problemów z mastitis i wysokim poziomem komórek somatycznych w stadzie, to czystość, zarówno legowisk jak i samych zwierząt, odpowiednia higiena przedudojowa oraz zapewnienie krowom właściwego poziomu odporności poprzez właściwe żywienie, dodatki witaminowo-mineralne oraz odpowiednio dopasowany program szczepień.

Udostępnij, jeśli uważasz, że to wartościowa treść

Monika Ruskowska

lekarz weterynarii

Strona i blog o zagadnieniach związanych ze zdrowiem i hodowlą bydła mlecznego. Proste rozwiązania, rzeczowe porady, najnowsze trendy. Dla hodowców, którzy chcą uniknąć problemów zdrowotnych w stadzie lub szybko i skutecznie je rozwiązać.

Monika Ruskowska

Ulubione
Polecam
Powiązane tematy

Embryotransfer