Ona ma cystę!

Torbielowate zwyrodnienie jajników dotyczy co 10. krowy i jest najczęściej występującą patologią dotykającą tych narządów.

Typowy scenariusz


Każdy hodowca ma swoją ulubioną lub wyjątkowo cenną krowę i z wielką niecierpliwością oczekuje, kiedy ta sztuka będzie gotowa do zajścia w ciążę, żeby urodzić kolejne wartościowe cielę. Pojawia się ruja, krowa zostaje pokryta, często specjalnie dobranym buhajem, i rozpoczyna się oczekiwanie. Po 21 dniach, kiedy nie powtarza rui, wszystko jest na najlepszej drodze. Teraz już tylko badanie potwierdzające, że krowa jest w ciąży i wszystko będzie super. Ostatnią rzeczą, którą chcemy usłyszeć w trakcie takiego badania to: „Ta sztuka nie jest w ciąży, ona ma cystę”.

Czym właściwie jest cysta?


Pęcherzyk owulacyjny powinien w wyniku oddziaływania hormonów rosnąć do pewnych rozmiarów (1,5-1,7 cm), a następnie pęknąć uwalniając komórkę jajową. W sytuacji, kiedy z różnych przyczyn nie dochodzi do pęknięcia, mamy do czynienia z cystą. Żeby było jeszcze trudniej, tylko niewielki odsetek cyst ma charakter chroniczny, co oznacza, że pojawiają się raz i pozostają na jajniku przez dłuższy czas. Większość zachowuje się dynamicznie – jedna cysta jest zastępowana przez kolejną. To znacznie utrudnia prawidłową diagnozę i skuteczne leczenie tej patologii.

www.eimedical.com/blog/bid/87745/bovine-ultrasound-follicular-vs-luteal-cysts

Skąd biorą się cysty?

Podobnie jak większość innych zaburzeń, torbielowate zwyrodnienie jajników ma złożony charakter i wiele czynników ma wpływ na na jego wystąpienie.

Czynniki mające wpływ na wystąpienie cyst:

  1. Ogólna zdrowotność stada,
  2. Zarządzanie (kondycja krów, okres zasuszenia, efektywność rozrodu),
  3. Predyspozycje genetyczne.

Krytyczne 60 dni

Z największą ilością cyst mamy do czynienia w pierwszych 60 dniach laktacji. Jest to związane z tym, że właśnie tuż po porodzie występuje najwięcej zaburzeń zdrowotnych oraz stresorów związanych z porodem, produkcją mleka oraz negatywnym bilansem energetycznym.

Porody bliźniacze, zatrzymanie łożyska, towarzyszące mu zapalenie macicy, predysponują krowy do wystąpienia cyst w późniejszym okresie laktacji. Dodatkowo, schorzenia te wpływają negatywnie na pobranie pokarmu przez krowy, co dodatkowo pogłębia negatywny bilans energetyczny po porodzie. Niedobór insuliny i innych hormonów zaburza prawidłowe wydzielanie hormonów odpowiedzialnych za prawidłowe funkcjonowanie mechanizmów odpowiedzialnych za rozród.

Dbając o prawidłowe przygotowanie krów i jałówek do porodu, jesteśmy w stanie znacząco zminimalizować ilość schorzeń po porodzie. Dzięki temu zmniejszamy zagrożenie wystąpienia cyst. Właściwa obsada zwierząt, dostęp do stołu paszowego oraz poideł, prawidłowo udzielana pomoc porodowa – to wszystko ma ogromny wpływ na ilość problemów ze schorzeniami występującymi w okresie okołoporodowym.

Grube krowy to więcej cyst

Czasami możemy spotkać się z przekonaniem, że wysokowydajne krowy potrzebują dłuższego „odpoczynku” przed zajściem w kolejną ciążę lub też, że wczesna inseminacja i szybkie zajście w ciążę przyczyniają się do skrócenia laktacji i utraty mleka…

Być może, ale pamiętajmy, że najbardziej efektywny okres międzyciążowy nie powinien być dłuższy niż 120 dni. Decydując się na wydłużenie okresu przestoju poporodowego, musimy szczególnie zadbać o skuteczność pierwszej inseminacji! Jeśli tego nie zrobimy, OMC będzie się wydłużał, a my oprócz tego, że będziemy tracić pieniądze, to narazimy nasze krowy na zatuczenie, które 2,5 raza zwiększa szanse na wystąpienie cyst w kolejnej laktacji. Co do drugiej obiekcji, to nie rozpatrujemy krowy w aspekcie jednej laktacji! Powinno nam zależeć na jak najwyższej produkcji życiowej i jak najdłuższym pozostawaniu krów w naszym stadzie. Produkcja mleka jest największa w początkowych fazach laktacji. W związku z tym, powinno nam zależeć, aby nasze krowy jak najszybciej zachodziły w ciążę i jak najczęściej znajdowały się w obszarze najwyższej wydajności.

źródło: www.intechopen.com/chapters/70375

Co więcej, przeciąganie okresu międzyciążowego i wiążące się z tym zapasanie krów, będą generowały problemy metaboliczne w kolejnej laktacji. Im lepiej prowadzimy rozród, im szybciej nasze krowy zachodzą w ciążę, tym mniej mamy problemów z ich zdrowiem w kolejnych laktacjach!

Wiek, genetyka oraz wysoka produkcja

Starsze krowy są bardziej predysponowane do wystąpienia torbielowatego zwyrodnienia jajników, głównie z tego powodu, że wraz z wiekiem wzrasta zagrożenie problemami zdrowotnymi, jak choćby hipokalcemią (zaleganiem poporodowym).

Związek genetyki z występowaniem cyst nie jest do końca potwierdzony. Odziedziczalność tej cechy jest niska do średniej. Faktem jest, że w Szwecji zredukowano występowanie tego schorzenia, dokonując odpowiedniej selekcji genetycznej. Jeżeli mamy w stadzie delikwentkę, która uporczywie w kolejnych laktacjach ma cysty, powinniśmy rozważyć, czy nie warto jej wybrakować, aby nie powielać tej cechy w stadzie.

Jak skutecznie leczyć cysty?


Przede wszystkim najpierw trzeba dokonać badania ginekologicznego, żeby stwierdzić, czy taki problem istnieje.

Objawy mogące wskazywać na występowanie cysty:

  • Brak rui u krów, które zakończyły okres przestoju poporodowego,
  • Nieregularnie występujące ruje,
  • Ciągłe objawy rujowe.

Wszystkie krowy, które były kryte i powtarzają ruję 3 lub więcej razy, są kandydatkami do badania ginekologicznego. Nie powinniśmy ich kryć kolejny raz i liczyć, że może tym razem zajdą w ciążę. Tracimy w ten sposób cenny czas! Podobnie powinniśmy postępować z krowami, które zbyt długo nie wykazują objawów rui po porodzie.

Ze względu na trudności w diagnostyce, najlepszym sposobem na postawienie odpowiedniej diagnozy jest badanie ultrasonograficzne układu rozrodczego krowy. Dzięki niemu mamy niemal w 100% pewność, czy u danej krowy występuje cysta, czy też inne zaburzenia uniemożliwiające zajście w ciążę.

Terapia hormonalna

Jak pokazują badania naukowe, największą skuteczność w leczeniu torbielowatego zwyrodnienia jajników wykazuje terapia hormonalna. Pozostałe metody, jak manualna likwidacja cysty, czy jej punkcja, są mniej skuteczne. Ponieważ u podłoża problemu leżą zaburzenia hormonalne w organizmie krowy, najbardziej skuteczne są nie pojedyncze iniekcje preparatów hormonalnych, a ich kombinacje. Bardzo dobrze sprawdzają się systemy używane do synchronizacji owulacji. Wybór, który zastosować, jest indywidualną sprawą hodowcy i lekarza. Skuteczność tych programów jest podobna, a czynnikami decydującymi o wyborze są zwykle sprawy organizacyjne i koszt takiego programu.

Osobiście używam programu OVsynch, w którym podajemy dwa hormony w określonych odstępach czasu. U bardziej opornych sztuk bardzo dobrze sprawdza się ten sam program z dodatkowo założoną wkładką uwalniającą progesteron (np. Prid Delta).

Nadrzędny cel


Pamiętajmy o tym, że naszym głównym celem nie jest wyleczenie cysty! Najważniejsze jest, żeby krowa zaszła w ciążę! Dlatego programy synchronizacji są takie wartościowe, dzięki nim prowadzimy terapię, ale także kończymy ją inseminacją danej sztuki.

Udostępnij, jeśli uważasz, że to wartościowa treść

Monika Ruskowska

lekarz weterynarii

Strona i blog o zagadnieniach związanych ze zdrowiem i hodowlą bydła mlecznego. Proste rozwiązania, rzeczowe porady, najnowsze trendy. Dla hodowców, którzy chcą uniknąć problemów zdrowotnych w stadzie lub szybko i skutecznie je rozwiązać.

Monika Ruskowska

Ulubione
Polecam
Powiązane tematy

Embryotransfer